Przepis na makaron ze szpinakiem!

To będzie pierwszy przepis na blogu 🙂 Mam nadzieję, że Wam się spodoba i spróbujecie go we własnych domach.

Potrzebujecie:
– makaron razowy ( 50-75 g na osobę)

– szpinak świeży lub mrożony ( zależy od pory roku)

– mozzarella ( kulka 125 g spokojnie starczy, gdy obiad jest na 2 osoby)

– olej rzepakowy / oliwę z oliwek ( łyżeczka)

– czosnek ( ja daję 1 ząbek, ale to zależy od Waszych upodobań i smaków)

– przyprawy: sól, pieprz, kurkumę

Obrazek

1. Zaczynamy od nastawienia wody na makaron. W tym samym czasie przygotujcie patelnię lub wok.

2. Obrany i pokrojony lub wyciśnięty czosnek podsmażamy na niewielkiej ilości oleju rzepakowego/oliwy z oliwek.

3. Wrzucamy makaron do wrzątku i gotujemy, aż będzie al dente.

4. Wrzucamy na patelnię umyty szpinak, dodajemy szczyptę soli. Sól jest tu potrzebna. Jest to związane z przemianami chlorofilu. Dzięki szczypcie soli zachowa on piękny żywy zielony kolor, zamiast zrobić się oliwkowo-brunatny. Patelnię przykrywamy, płomień zmniejszamy na jak najmniejszy. Czekamy kilka minut, aż szpinak odda wodę. Mieszamy co jakiś czas. Następnie dorzucamy pokrojoną/porwaną na kawałeczki kulkę mozzarelli. Czekając, aż się roztopi, mieszamy. Czasami jak mam ochotę dodaję także pokrojone w kostkę pomidory lub paprykę dla koloru 😉 . Gdy składniki będą dobrze wymieszane i połączone ściągamy patelnię z palnika.

5. Czas na przyprawy! Szpinak trzeba dobrze przyprawić, aby był smaczny 🙂 Najlepiej do tego zadania nadaje się KURKUMA. Jeśli do jakiejkolwiek potrawy dodajecie kurkumy, dodajcie też pieprz, który zwiększa potencjał antyoksydacyjny zawartej w niej kurkuminy.

Obrazek

Na koniec warto skropić szpinak sokiem z cytryny. Witamina C zwiększa przyswajalność znajdującego się w szpinaku żelaza. A teraz zostało Wam tylko wymieszać makaron ze szpinakiem ( ja to robię na patelni), podawać i próbować! 🙂

Obrazek
P.S.Te czerwone plamki na zdjęciu to ketchup z papryką domowej roboty. Znajdziemy w nim oprócz witaminy C – likopen, który również jest przeciwutleniaczem. Ciekawostka w gotowanych pomidorach jest więcej likopenu niż w surowych. Jeśli ktoś z Was będzie zainteresowany wrzucę przepis na domowy ketchup z papryką 🙂 Mój jest pikantny, ale spokojnie da się go przerobić na łagodny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s